sztandar szkoły sztandar szkoły

 

miejsce pamięci miejsce pamięci

 

 

Szkoła stanowi dla mieszkańców wsi Węgrzynowo centrum życia społeczno-kulturalnego.Kultywuje tradycje i obyczaje miejscowe. Uczniowie otrzymują fundamenty swojej wiedzy i umiejętności. Tu kształtuj± się ich charaktery i osobowości. My współcześni stwarzamy warunki, aby kolejne pokolenia mogły nadal uczęszczać do naszej szkoły, żeby z godności± reprezentowali dorobek swoich przodków.

 

Dlaczego „Bohaterowie Wrze¶nia”?

We wrze¶niu 1939r. pola bitew zasłały ciała znanych i bezimiennych żołnierzy, stawiających opór faszystowskiej agresji. W tym roku mija 70 lat od tamtych tragicznych wydarzeń, które sprowadziły na nasz kraj pożogę i zgliszcza, które przyniosły tragedię milionom obywateli, a przede wszystkim wywarły ogromny wpływ na wolno¶ć i tożsamo¶ć narodu polskiego.

Walcz±cy z okupantem, tworzyli małe grupki konspiracyjne i regularne armie. Byli to ludzie reprezentuj±cy różne pogl±dy polityczne i przekonania religijne, ale każdy z nich czuł się Polakiem i patriotą. Być może niejednego z nich czekała wielka kariera i sława, a może  tylko gorzki chleb. Jedno wiadomo na pewno: „poszli, by ziemi polskiej nie deptał obcy but”. Takich ludzi były tysiące i to nie tylko wśród wojskowych, ale również cywili.

            Najbardziej znanymi postaciami tego okresu byli:

Obrońcy Westerplatte.  182 Polaków na niewielkim gdańskim półwyspie znalazło się rankiem 1 wrze¶nia 1939r. w sytuacji niezwykłej. Grupa żołnierzy pod dowództwem majora Henryka Sucharskiego, odgrodzona od armii macierzystej, otoczona ogromnymi siłami wroga od strony l±du, morza i zagrożona z powietrza, podjęła mężną walkę, inicjuj±c zbrojny opór narodów ¶wiata przeciw hitlerowskiej agresji. Pierwszy strzał, który zapowiedział II wojnę światową, padł o godz. 4.45 z pancernika „Schleschwig – Holstein”, w sześć minut później ruszyła do szturmu piechota niemiecka. Obrońcy Westerplatte już w dniach wrze¶niowych zostali publicznie uznani za bohaterów, ponieważ swoją skuteczną walką czynnie wcielali w życie ważny ideał społeczny – obrony przed atakującym wrogiem, prezentowali narodowi jego utajoną moc. I za to zostali wzniesieni na wyżyny bohaterskiej legendy. Obrona Westerplatte była wtedy tylko czę¶cią żołnierskiego i narodowego wysiłku w obronie polskiego wybrzeża. Ta obrona, to również walki toczone przez polskich pocztowców w Gdańsku, to walki w rejonie Gdyni, Wejherowa, Kartuz, Kempy Oksywskiej i Helu.  

Obrońcy Poczty Polskiej. Atak na Pocztę Polską rozpoczął się o godz. 4:45 równocze¶nie z rozpoczęciem ostrzału Westerplatte przez pancernik Schleswig-Holstein. Nieco wcze¶niej ok. godz. 4:00 budynek pozbawiono pr±du oraz poł±czenia telefonicznego. W gmachu Poczty Polskiej przebywało 57 osób. Dysponowali oni: trzema ręcznymi karabinami maszynowymi, pistoletami oraz niewielk± ilo¶ci± granatów. Pierwszy atak niemiecki, mimo że Niemcom udało się wedrzeć do budynku, zakończył się niepowodzeniem i został odparty. Równocze¶nie został odparty atak od strony Urzędu Pracy, gdzie zostały wybite dziury w ścianach. Podczas tego drugiego szturmu ¶mierć poniósł dowódca obrony ppor. Konrad Guderski. Około godz. 18 pod pocztę sprowadzono motopompy, które do piwnic wpompowały benzynę podpaloną następnie przy pomocy miotaczy ognia. W wyniku tych działań żywcem spłonęło prawdopodobnie pięciu pocztowców (Brunon Marszałkowski, Stanisław Rekowski, Bronisław Szulc oraz dwaj niezidentyfikowani). O godz. 19 podjęto decyzję o kapitulacji.

Obrona Helu stanowi osobny rozdział w historii bojów kampanii wrześniowej. Plany lądowej obrony wybrzeża zakładały, że Hel ma się bronić maksymalnie 14 dni – w rzeczywistości Hel bronił się aż do 2 października, od 11 września odcięty całkowicie od reszty wojsk, pod ciężkim ostrzałem niemieckich pancerników Schlesien i Schleswig-Holstein i ciągłymi atakami lotnictwa, a ponadto broniąc się przed atakami od strony lądu.

W ciągu walk obrońcy Helu pod dowództwem kontradmirała Józefa Unrunga strącili od 15 do 53 samolotów (źródła podają różne dane), zatopili jeden trałowiec, kilkakrotnie uzyskali skuteczne trafienia w niemieckie pancerniki i w inne okręty niemieckie, co zmuszało je do postawienia zasłon dymnych i ucieczki. Dla utrudnienia ostrzału Niemcom, obrońcy wysadzili w powietrze latarnię morską, dominantę terenową, jedyny charakterystyczny punkt na tle gęstego lasu, ułatwiający namiary artyleryjskie niemieckim pancernikom. W czasie walk l±dowych, obrońcy wysadzili 30 września zaporę minową, przerywając półwysep w rejonie Chałup (Hel stał się czasowo wyspą) powodując straty wśród atakujących i wstrzymuj±c na kilkanaście godzin niemieckie ataki.

Obrona twierdzy Modlin. Przewadze Wermachtu nie udało się sprostać również załodze twierdzy Modlin, która pod dowództwem płk. W. Młodzianowskiego, broniła się od 10 do 29 września, odpierając ataki oddziałów niemieckich 2 i 15 korpusu piechoty. Nieprzyjaciel bez przerwy bombardował polskie pozycje ogniem artylerii i lotnictwa. Nieustannie wykonywał lokalne ataki na pozycje polskie, przygotowując się do ostatecznego szturmu na twierdzę. Obrona polska mimo strat trwała nadal. Do ustąpienia zmusił jednak Polaków brak zapasów, żywności, amunicji i medykamentów dla 4000 rannych żołnierzy dowództwo obrony Modlina uznało, iż dalsze prowadzenie walki jest niemożliwe.

Obrona Wizny. Dowódc± odcinka był kapitan Władysław Raginis. Walki o Wiznę trwały od 7 do 10 września. Punkt oporu w okolicach Wizny jest nazywany Polskimi Termopilami. 720 Polaków odpierało atak liczącego 42 tys. żołnierzy XIX korpusu pancernego dowodzonego przez generała Heinza Guderiana. Niedostateczne wsparcie artyleryjskie i nasycenie pozycji własn± piechot± i broni± przeciwpancerną pozwoliło Niemcom szturmować poszczególne obiekty i niszczyć je przy użyciu ładunków wybuchowych. Oddziały polskie broniły się z dużym bohaterstwem, opóźniając marsz niemieckiego korpusu. Symbolem oporu stał się dowódca odcinka, który po kapitulacji ostatniego schronu nie opu¶cił bronionej pozycji, wysadzając się granatem. Polscy żołnierze poddali się dopiero po tym, jak Guderian zagroził rozstrzelaniem jeńców wojennych.

Bitwa nad Bzurą pod dowództwem gen. Kutrzeby trwała od 9 do 18 września 1939 roku. Była jedną z największych bitew stoczonych podczas wojny obronnej Polski w 1939 roku. Była również jedyn± bitw±, w której strona polska zaczęła odnosić sukcesy przez pewien czas. Uczestniczyły w niej dwie armie polskie: „Poznań” i „Pomorze” .  Bez względu na wynik stanowiła piękny przykład heroicznej miłości do Ojczyzny.Generał Kutrzeba tak skomentował działania wojenne nad Bzurą: „Przechodząc koło grobów żołnierskich nad Bzurą niech przyszli nasi dowódcy sprawiedliwie wspomn±, że tu leżą jedni z tych, którzy starali się wykonać niewykonalny w 1939 roku obowiązek –obronę Polski”.

         Obrońcy Warszawy. W wojnie obronnej Polski w 1939r. stolica już od pierwszych dni była miastem frontowym. Raz po raz pojawiały się nad ni± niemieckie samoloty bombowe, które na bezbronne miasto zrzucały setki bomb, niszcząc jego dzielnice i zabytki. Mimo takiej sytuacji Stefan Starzyński, komisaryczny prezydent miasta i komisarz cywilny jego obrony odmówił kapitulacji wraz z rządem i stan±ł na czele cywilnej obrony Warszawy. Na mocy rozkazu Naczelnego Wodza została powołana armia „Warszawa” pod dowództwem gen. Juliusza Rómmla.  Mimo niewielkich sukcesów kapitulacja stolicy nastąpiła ostatecznie w dniu 28 września. Do niewoli niemieckiej dostało się ok. 120-140 tys. polskich żołnierzy walcz±cych w obronie Warszawy.

        Bitwa pod Kockiem zakończyła kampanię wrześniową, lecz nie zakończyła oporu Polaków. Major Dobrzański przyjął pseudonim "Hubal" (przydomek rodowy gałęzi Dobrzańskich, z której się wywodził), a jego oddział, teraz jako Oddział Wydzielony Wojska Polskiego, stał się pierwszym oddziałem partyzanckim II wojny światowej. 2 października 1939 hubalczycy odnieśli pierwsze zwycięstwo nad Niemcami w potyczce pod Wolą Chodkowską. Liczebność oddziału Hubala nigdy nie przekroczyła 300 żołnierzy, do walki z nim Niemcy zaangażowali natomiast ogółem ok. 8000 ludzi. 30 kwietnia 1940 roku poczet Majora, został zaskoczony w czasie biwaku (prawdopodobnie w wyniku zdrady) przez oddziały 372 dywizji Wehrmachtu w okolicach Anielina koło wsi Studzianna, w odległości ok. 20 km od Opoczna. W gwałtownej walce oddział uległ rozproszeniu, a sam Hubal poległ z bronią w ręku. Niemcy zmasakrowali jego ciało i wystawili je na widok publiczny, a następnie wywieźli do Tomaszowa Mazowieckiego i spalili lub pochowali w nieznanym miejscu.

         Każdy z nich mógłby być patronem naszej szkoły, jednak z żadnym z nich nie możemy się do końca utożsamiać. Żaden z nich nie jest nam do końca bliski. Ale wszyscy  duma naszego narodu i ukazali jego męstwo. Wielu zginęło w kampanii wrze¶niowej, wielu poległo na wszystkich frontach II wojny ¶wiatowej, wielu wymordowano w obozach pracy. Oddali życie w imię naszej dzisiejszej wolno¶ci. Im wszystkim należy się hołd i pamięć. Oni wszyscy stanowi± wzór męstwa Polaków. Do grona bohaterów należą również ci żołnierze, których nie udało się zidentyfikować. Ich mogiły, bardzo często zbiorowe, rozsiane są po całym świecie.

 

 

Jeden z tych bezimiennych bohaterów spoczywa na naszym parafialnym cmentarzu. Obok głównej alei stoi pomnik, przy którym trzymaj± straż dwie biało-czerwone chorągiewki. To one i leżący na pomniku odlew żołnierskiego hełmu, zwracają uwagę odwiedzających to miejsce wiecznego spoczynku. Najstarsi mieszkańcy Węgrzynowa i okolic dobrze pamiętaj± wydarzenie z pocz±tku wrze¶nia 1939r., kiedy to młody żołnierz z 7 Pułku Ułanów poległ  w obronie naszej miejscowo¶ci i całego kraju.  

 

Podejmując działania związane z wyborem patrona zdecydowaliśmy się na imię Bohaterów Wrze¶nia, aby oddać hołd naszemu lokalnemu bohaterowi, ale także tym wszystkim, którzy ofiarowali siebie w imię wolności narodu, ponieważ z ich krwi i męczeństwa wyrosła nowa Ojczyzna, dom lepszy i trwalszy o jakim marzyli idąc w bój z wiarą w zwycięstwo.

Naszym zadaniem jest czczenie pamięci tych,

„którzy starali się wykonać niewykonalny  w 1939r. obowi±zek – obronę Polski”.